Spójnia Strykowo - strona oficjalna

Strona klubowa
  • Przekaż 1% podatku na Spójnię. Pobierz darmowy program ze strony lzs-wlkp.pl lub wpisz w PIT w części 1% - numer KRS 0000137358 i CEL: LZS Spójnia Strykowo. Dziękujemy!!!
  •        

Logowanie

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Kalendarium

19

04-2018

czwartek

20

04-2018

piątek

21

04-2018

sobota

22

04-2018

niedziela

23

04-2018

pon.

24

04-2018

wtorek

25

04-2018

środa

Zczuba.tv

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 274, wczoraj: 1294
ogółem: 2 087 020

statystyki szczegółowe

Wyszukiwarka

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.

Orlik

Pogoda dla Strykowa

Flag counter

free counters

Aktualności

Trochę radości na koniec

  • autor: Jack07, 2017-11-19 16:22

Sezon 2017/18 - Klasa Okręgowa, Grupa Zachodnia - 7 kolejka (zaległa) - 19.11.2017r.

  SPÓJNIA STRYKOWO
- ORKAN KONARZEWO - 3:2 (2:0)

Bramki: Bartek Urbaniak 27' ; Mateusz Przybyłowski 35' ; Arek Skóra 90'

Więcej o meczu w rozwinięciu

Spójnia: Patryk Kurowski - Damian Karasiewicz (60' Krystian Kurkowiak), Łukasz Rajewicz, Mateusz Królik, Grzegorz Hojan - Maciej Urbaniak, Radosław Łuczak (80' Arkadiusz Skóra), Tomasz Pacygon, Piotr Kaczmarek - Mateusz Przybyłowski (60' Dominik Luleczka), Bartek Urbaniak.

To było lekkie wynagrodzenie za całą fatalną rundę Spójni. Walka, ambicja i zupełnie inna postawa drużyny w tym obfitującym w dramatyczne zwroty akcji z ukoronowaniem całości w postaci gola w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Bohaterem Spójni - kapitan juniorów - Arek Skóra który dziesięć minut po wejściu uratował trzy punkty i sprawił że ciężki kamień spadł nam z serca. To może się wydawać niewiarygodne, ale nie wygraliśmy meczu od 27 sierpnia gdzie w jednym meczu strzeliliśmy 5 goli, a potem w kolejnych dziesięciu meczach strzeliliśmy ledwie 6 bramek i zdobyliśmy 3 punkty. Niebywałe. To obrazuje co znaczy nie trenować i nie bywać nawet regularnie na meczach. Jesienią trener ani razu nie wystawił takiej samej wyjściowej jedenastki. Gdzie tu mowa o stabilizacji i przewidywalności. A jak dodamy że poza pojedynczymi osobami, nikt nie był w swojej optymalnej formie (delikatnie mówiąc) to dopełnia to obrazu rzeczywistości Spójni jesienią 2017r. Dobrze że choć ostatni akcent jesieni wyszedł nam całkiem przyzwoicie, co daje nadzieję że po przepracowaniu okresu przygotowawczego wrócimy do swojej normalnej dyspozycji.

Mecz od początku toczył się pod dyktando Spójni, która grając z wiatrem napędzała co rusz swoje akcje pod bramką przeciwnika. W 5 minucie uderzał z dystansu Radek Łuczak, ale do piłki odbitej przez bramkarza nikt niestety nie doszedł. W 10 minucie groźnie zza pola karnego uderzał Bartek Urbaniak, ale tym razem bramkarz poradził sobie z tym strzałem. Gracze z Konarzewa próbowali także kilka razy zaatakować naszą bramkę, ale pewnie między słupkami spisywał się Patryk Kurowski, który wrócił do nas po dłuższej przerwie związanej ze swoim ślubem. W 27 minucie Spójnia zdobyła swojego pierwszego gola. Mateusz Przybyłowski dośrodkował piłkę z prawej strony pola karnego wprost na głowę Piotra Kaczmarka, który podał do Bartka Urbaniaka, a ten głową po długim słupku zmusił do kapitulacji bramkarza Orkana. Spójnia poszła za ciosem i trzy minuty później Tomasz Pacygon  z pierwszej piłki oddał strzał który przeleciał obok słupka bramki gości. W 33 minucie powinno być 2:0, ale po rzucie rożnym strzał głową Bartka Urbaniaka niemal z linii bramkowej wybił obrońca Orkana. W 35 minucie było już jednak dużo lepiej. Szybka kontra Spójni i szarża Mateusza Przybyłowskiego, dogranie na skrzydło do Piotra Kaczmarka który idealnym podaniem na głowę Mateusza zanotował perfekcyjną asystę którą grający prezes nie zmarnował. W 42 minucie ładnym strzałem z daleka popisał się Piotr Kaczmarek, ale tym razem bramkarz mocno się wyciągnął i odbił strzał. W 45 minucie jeszcze Spójnia miała świetną okazję na gola, ale Mateusz Przybyłowski dostał podanie w narożniku pola karnego i zamiast wbiec z nią nieatakowany w pole karne, zdecydował się uderzać i piłka przeszła nad poprzeczką.

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. Zmotywowani i ambitnie goście narzucili nam swój styl gry dążąc do odrobienia strat. Kilka razy było gorąco pod naszą bramką, a my tymczasem odpowiedzieliśmy kontrą po której z dystansu blisko spojenia słupka z poprzeczką uderzał Mateusz Przybyłowski. Goście swoją przewagę udokumentowali golem w 55 minucie, kiedy to zawodnik Orkana bezpośrednio z rzutu rożnego wpakował piłkę do naszej bramki. Napór gości nie malał i w 70 minucie po wrzucie z autu w naszym polu karnym powstało zamieszanie, w którym najlepiej odnalazł się gracz z Konarzewa i płaskim strzałem z 14 metrów tuż przy słupku doprowadził do wyrównania. Wydawało się że wszystkie demony jesieni znów do nas powrócą, bowiem to Orkanowi będącemu na fali wydawało się że bliżej jest do trzech punktów. Spójnia pokazała jednak charakter. Dodatkowym czynnikiem był też fakt że intensywność gry przez pierwsze pół godziny drugiej odsłony kosztowało gości chyba utratę sił, bowiem w ostatnim kwadransie to Spójnia sprawiała na boisku korzystniejsze wrażenie. Ochłonęliśmy po tym Orkanie i najpierw Radek Łuczak z rzutu wolnego, a potem Dominik Luleczka zza pola karnego starali się zaskoczyć bramkarza przyjezdnych. W 82 minucie z dystansu groźnie uderzał też Mateusz Królik, ale strzał naszego młodego środkowego obrońcy przeszedł nad bramką. Kiedy wydawało się że realnym staje się podział punktów,  błąd w środkowej strefie boiska popełnił grający trener konarzewian który podał piłkę wprost do Krystiana Kurkowiaka, który natychmiastowym podaniem uruchomił wchodzącego w pole karne Arka Skórę, który klatką piersiową przyjął sobie kierunkowo i piłkę i będąc praktycznie sam przez bramkarzem umieścił po słupku silnym strzałem piłkę w siatce gości, czym wprawił w spore uniesienie wszystkich zgromadzonych na bosku obserwatorów. Piękne zakończenie mało pięknej jesieni.  

Drużynę wiosną czeka spore odmłodzenie składu, ale taki dopływ utalentowanej młodzieży tylko zaostrzy rywalizację o bycie w meczowej osiemnastce, co wyjdzie nam tylko na dobre. Patrzymy na wszystko z optymizmem, tylko jedno jest najważniejsze - musi nam się wszystkim po prostu chcieć.


  • Komentarzy [2]
  • czytano: [280]
 

autor: ~kibic 2017-11-20 16:55:41

avatar Brawo Spojnia za super pierwsza polowe i za to ze graliscie do konca bylo widac zaangazowanie pomimo przespanych pierwszych 30 min drugiej polowy z taka ambicja i gra mozemy byc spokojniejsi ze koloejna runda bedzie juz lepsza Gtatulacje dla trenera za trafione zmiany ktore zawazyly o wyniku !!


autor: ~maciej_urban 2017-11-21 18:10:09

avatar "Szybka kontra Spójni i szarża Mateusza Przybyłowskiego, dogranie na skrzydło do Piotra Kaczmarka który idealnym podaniem na głowę Mateusza zanotował perfekcyjną asystę" Ja tam myślałem, że to Radziu takie ciasteczko dał... xD


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

Pogoń LwówekSpójnia Strykowo
Pogoń Lwówek   Spójnia Strykowo
2018-04-19, 18:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

Akademia Reissa Przeźmierowo 1:0 Spójnia Strykowo
2018-04-14, 16:00:00
     
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 16
TSG Kamieniec 0:3 Pogoń Lwówek
Błękitni Wronki 2:1 Sokół Rakoniewice
Lipno Stęszew 2:1 Orkan Konarzewo
Sparta Szamotuły 5:2 Sokół Duszniki
Obra Zbąszyń 1:2 Płomień Przyprostynia
Sokół Pniewy 4:0 Czarni Wróblewo
Akademia Reissa Przeźmierowo 1:0 Spójnia Strykowo

SPONSORZY

 
 

Instytucje wspierające

Statystyki drużyny

Odtwarzacz muzyczny

Muzyka by Jack07

Damn Yankees - High Enough










 

Sisters of Mercy  - More










 

Sonique - Alive










 

Rodriguez - Cause










 

Ankiety

Które miejsce zajmie Spójnia w Okręgówce