Spójnia Strykowo - strona oficjalna

Strona klubowa
  • Przekaż 1% podatku na Spójnię. Pobierz darmowy program ze strony lzs-wlkp.pl lub wpisz w PIT w części 1% - numer KRS 0000137358 i CEL: LZS Spójnia Strykowo. Dziękujemy!!!
  •        

Logowanie

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Kalendarium

16

10-2018

wtorek

17

10-2018

środa

18

10-2018

czwartek

19

10-2018

piątek

20

10-2018

sobota

21

10-2018

niedziela

22

10-2018

pon.

Zczuba.tv

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 245, wczoraj: 446
ogółem: 2 166 531

statystyki szczegółowe

Wyszukiwarka

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.

Orlik

Pogoda dla Strykowa

Flag counter

free counters

Aktualności

Ważna wygrana

  • autor: Jack07, 2018-05-05 19:01

Sezon 2017/18 - Klasa Okręgowa, Grupa Zachodnia - 20 kolejka - 5.05.2018r.

  ORKAN KONARZEWO
- SPÓJNIA STRYKOWO - 0:2 (0:1)

Bramki: Bartek Urbaniak 41' , Grzegorz Hojan 66'

Więcej w rozwinięciu. Film poniżej

Spójnia: Patryk Kurowski – Michał Kuzniarek, Łukasz Rajewicz, Mateusz Królik, Sebastian Rajewicz (89’ Piotr Pawlak)– Krystian Kurkowiak, Radosław Łuczak (70’ Damian Karasiewicz), Piotr Kaczmarek (79’ Mikołaj Fornalik), Maciej Urbaniak, Grzegorz Hojan – Bartek Urbaniak (90’ Arkadiusz Szczygielski).

Trzy fakty na początek:

- wygraliśmy drugi mecz wiosną i mamy 8 punktów na swoim koncie. To niemal tyle co mieliśmy przez całą ubiegłoroczną jesień. Także z bramkami się poprawiło. Przez całą jesień strzeliliśmy ich 14, teraz mamy ich już 11

- Orkan to drugi rywal z którym zdobyliśmy komplet punktów w tym sezonie. Więcej takich rywali do końca rozgrywek już nie będzie. Taki sezon.

- drużyna choć milczy na boisku (poza kapitanem-gadułą rzecz jasna) dziś w szatni po meczu była słyszalna w okolicach wciąż powstającego mostu – estakady nad nową drogą S-5, czyli jakieś 600 metrów od obiektu Orkana. To buduje. Czas uwierzyć w ten klub i w siebie Panowie.

 Ten mecz miał być testem dla naszego młodego stażem (10 lat ze Spójnią) i niestarego wiekiem (45l, i dużo jeszcze werwy i pomysłów na życie) trenera. I był. Drużyna, choć nie porywająco, to przekonująco wynikiem opowiedziała się za swoim trenerem, pokonując w Konarzewie trudnego i niewygodnego rywala ze środka tabeli, co jest zwiastunem tego że można i że warto pracować dalej. Moje życzenie na dalsze tygodnie? Mniej panikowania z jednej strony i więcej komunikacji z coachem z drugiej. I będzie dobrze. Musi. Bo spadek w otchłań A/B Klasy jaki nam grozi oznaczałby dramat finansowy, organizacyjny i osobowy. Jeśli zależy nam by nie być strąconym w tę otchłań niebytu , trzeba utrzymać poziom choćby z drugiej połowy meczu z Konarzewem i walczyć do końca. Zostało sześć kolejek i 18 punktów do wyjęcia. Plan realny? Przynajmniej połowa i będzie dobrze. Ale co ja tam wiem, ja tylko sobie spokojnie piszę i komentuję po meczu (tak najłatwiej – każdy by tak chciał).

Mecz rozpoczął się nim się zaczął. Spójnia wygrała losowanie i sprzyjającą aurę na pierwsze 45 minut. Ktoś powie, wiatr to nie wszystko i trzeba jeszcze pokazać swoje najlepsze cechy na boisku. Prawda.  Spójnia dominowała atakowała, gospodarze niespecjalnie się postawili  naszej drużynie, ale  gdyby w naszej grze było więcej biegania i presji na rywalu to winniśmy w pierwszej połowie prowadzić przynajmniej kilkoma golami.  Skończyło się na jednym, ale dobre i to. Obawy mogła rodzić druga część meczu, że rywal się przebudzi i dojdzie do głosu. Choćby nawet chciał to Spójnia mu zwyczajnie na to nie pozwoliła. Zagraliśmy bardzo dobrą drugą połowę, byliśmy dynamiczniejsi, więcej była walki, biegania i boiskowego zaangażowania i efektem tego było to ze Spójnia wcale inicjatywy nie oddała, tworzyła sobie kolejne okazje do zdobycia gola, z których jedna została wykorzystana. To się mogło podobać. Taką drużynę przyjemnie się ogląda. I niech tak zostanie na kolejne tygodnie. Pierwszy strzał na bramkę rywala Spójnia oddała w 4 minucie za sprawą Radka Łuczaka, ale obrońca odbił ten strzał na róg. Minutę później kolejną dobrą okazję wypracował Bartek Urbaniak, który wypatrzył w polu karnym niepilnowanego Krystiana Kurkowiaka, a ten uderzył do niemal już opuszczonej bramki. Tor lotu piłki przeciął jednak obrońca Konarzewa, a inna sprawa że zrobił to też przy pomocy swojej ręki, za co należał się ewidentny karny, gwizdek sędziego będącego nieopodal jednak milczał. Gospodarze zaatakowali groźniej w 8 minucie i od razu była to stuprocentowa okazja na gola, jednak Patryk Kurowski wygrał pojedynek sama na sam z napastnikiem miejscowych. Orkan w 28 minucie miał swoją kolejną szansę, jednak strzał z rzutu wolnego z 20 metrów obronił nasz bramkarz. Niespecjalnie potrafiąca stworzyć sobie bramkowe sytuacje Spójnia wreszcie groźniej zaatakowała w 41 minucie, po dograniu w pole karne Grzegorza Hojana i wycofaniu piłki na 22 metr przez Piotra Kaczmarka, trafiła ona pod nogi Bartka Urbaniaka który wreszcie uczynił użytek ze swojej techniki i plasowanym strzałem w długi róg wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. W drugiej połowie już na samym jej początku na 20 metrze faulowany był Bartek Urbaniak, ale tym razem strzał specjalisty od takich dobrych okazji Sebastiana Rajewicza utknął w murze. W 53 minucie błąd obrońców Orkana wynikający z naszej presji na nich nie wykorzystał Bartek Urbaniak który po wejściu w pole karne i wymanewrowaniu bramkarza nie umieścił piłki w pustej bramce, choć trzeba przyznać że kąt przy którym oddawał strzał był bardzo ostry. Minutę później znów mieliśmy dogodną okazję na bramkę, ale strzał Grzegorza Hojana zza pola karnego przeszedł obok słupka bramki Orkana. W 57 minucie znów dobry odbiór piłki na połowie rywala zaowocował sytuacją bramkową, ale strzał Piotra Kaczmarka z okolic pola karnego został zablokowany. W 66 minucie rajd w pole karne w swoim stylu przeprowadził Bartek Urbaniak, który ostro dośrodkował, bramkarz nie złapał piłki a z jej dobiciem do bramki żadnych problemów nie miał Grzegorz Hojan i Spójnia wyszła na w miarę bezpieczne dwubramkowe prowadzenie. W 71 minucie zaatakowali gospodzie za sprawą najlepszego w ich szeregach ukraińskiego pomocnika, ale Patryk Kurowski stanął na wysokości zadania i choć z pewnymi kłopotami, ale obronił to uderzenie. W 75 jeszcze okazję miał Piotr Kaczmarek ale kolejny jego strzał tym razem odbił bramkarz gospodarzy. Na tym praktycznie skończyły się emocje w tym meczu. Orkan choć próbował czynił to raczej nieudolnie, natomiast nasz zespół czujnie i spokojnie rozbijał te ataki i dowiózł do końca cenny wynik. Cenny także w kontekście innych wyników. Najważniejsze że zbliżyliśmy się wyraźnie do środka tabeli i mamy już innych rywali na 5-6 punktów czyli na dwa dobre i skuteczne mecze. Wygrana w Konarzewie może nie została osiągnięta po pięknym i skutecznym meczu. Liczy się wynik i punkty. Gra mogła się podobać w drugiej połowie. Od stylu wolimy jednak skuteczność. Za tydzień wyjazd do kapryśnej Sparty Szamotuły i punkty przy dobrej boiskowej postawie są realne.


  • Komentarzy [1]
  • czytano: [169]
 

autor: ~JAN STANISŁAW KUCZYŃSKI 2018-05-08 05:46:19

avatar !!!!!! BRAWO !!!!!

! TYLKO SPÓJNIA L Z S !

J.S KUCZYŃSKI !!!!!!!!!!!!!!!!!


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

Spójnia StrykowoOrzeł Granowo
Spójnia Strykowo   Orzeł Granowo
2018-10-21, 15:30:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

Orzeł Słopanowo 0:1 Spójnia Strykowo
2018-10-14, 14:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 9
Orkan Objezierze 4:1 Czarni Wróblewo
NKS Niepruszewo 1:1 LZS Wronczyn
Patria Buk 2:3 Sparta Szamotuły
Sokół Duszniki 2:1 Byki Obrowo
Orkan Konarzewo 2:0 TSG Kamieniec
Orzeł Słopanowo 0:1 Spójnia Strykowo
Orzeł Granowo 2:0 Tarnovia II Tarnowo Podgórne

SPONSORZY

 
 

Instytucje wspierające

Statystyki drużyny

Odtwarzacz muzyczny

Muzyka by Jack07

Damn Yankees - High Enough










 

Sisters of Mercy  - More










 

Sonique - Alive










 

Rodriguez - Cause










 

Ankiety

Które miejsce zajmie Spójnia w Okręgówce