Spójnia Strykowo - strona oficjalna

Strona klubowa
  • Przekaż 1% podatku na Spójnię. Pobierz darmowy program ze strony lzs-wlkp.pl lub wpisz w PIT w części 1% - numer KRS 0000137358 i CEL: LZS Spójnia Strykowo. Dziękujemy!!!
  •        

Logowanie

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Kalendarium

18

11-2018

niedziela

19

11-2018

pon.

20

11-2018

wtorek

21

11-2018

środa

22

11-2018

czwartek

23

11-2018

piątek

24

11-2018

sobota

Zczuba.tv

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 91, wczoraj: 242
ogółem: 2 183 156

statystyki szczegółowe

Wyszukiwarka

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.

Orlik

Pogoda dla Strykowa

Flag counter

free counters

Aktualności

Futbol jest niesprawiedliwy

  • autor: Jack07, 2018-10-21 19:13

Sezon 2018/19 - Klasa Okręgowa, Grupa Zachodnia - 10 kolejka - 21.10.2018r.

  SPÓJNIA STRYKOWO - ORZEŁ GRANOWO - 0:1 (0:0)

Spójnia była zdecydowanie lepsza od rywala, a mimo to zeszła z boiska pokonana. Piłka jest niesprawiedliwa. Trudno, przełykamy gorzką pigułkę i gramy dalej. Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu ale pod bramką rywala brakowało i dokładności i szczęścia. Wielkie brawa dla wspierających nasz zespół kibiców, którzy stworzyli naprawdę godną oprawę tego mini derbowego meczu. Oby tak dalej - drużyna potrzebuje właśnie takiego wparcia z trybun. Szacun Panowie.

Więcej w rozwinięciu

Spójnia: Patryk Kurowski – Grzegorz Hojan, Łukasz Rajewicz, Krystian Kurkowiak, Sebastian Rajewicz – Piotr Kaczmarek (79’ Kacper Bałuszek), Tomasz Pacygon, Maciej Urbaniak, Kacper Sobański  (65’ Dominik Luleczka) – Filip Ignaszczak (46’ Daniel Kańduła), Bartek Urbaniak.

To był ciekawy i emocjonujący mecz toczony w szybkim tempie jak na standardy Okręgówki. Spójnia zagrała jedne z lepszych meczów tej jesieni i mimo stworzonych wielu okazji ani razu nie udało jej się umieścić piłki w siatce bramki gości. Trzy razy odważnie interweniującego bramkarza gości musieli wyręczać zawodnicy z pola, którzy za każdym razem wybijali niemal z bramki lecącą do niej piłkę.  Orzeł z gry nie stworzył sobie żadnej okazji bramkowej w tym meczu, co nie znaczy że ich nie miał. Szczególnie popłoch siały dalekie wrzutki z autu w pole karne wykonywane przez Mateusza Kaczmarka. Inne stałe fragmenty gry także mogły przynieść bramkę gościom, ale obiektywnie oceniając Orzeł został w tym meczu zdominowany przez Spójnię i tak naprawdę o wyniku przesądziło jedno przypadkowe zagranie ręką w niegroźnej sytuacji i rzut wolny z którego świetnie uderzył Arkadiusz Kubicki, dając gościom prowadzenie.  Falowe ataki Spójni nie potrafiły znaleźć skutecznego zakończenia i na nic zdał się wysiłek naszych graczy, którzy naprawdę zagrali świetnie przez co po takim meczu nawet jeden punkt by nie cieszył a co dopiero mówić o starcie kompletu oczek.

Od 1 minuty trwał szybki, dobry i emocjonujący mecz, lecz na groźniejsza sytuację musieliśmy poczekać do 17 minuty kiedy to na próbę strzału z dalszej odległości zdecydował się Bartek Urbaniak, ale jego uderzenie przeszło obok słupka bramki Orła. W 26 minucie po raz pierwszy i nie ostatni zakotłowało się pod bramką gości. Po dograniu piłki z głębi pola tuż na linii pola karnego Filip Ignaszczak został uprzedzony przez dobrze broniącego w tym meczu bramkarza przyjezdnych, ale odbita przez niego piłka trafiła pod nogi Bartka Urbaniaka po którego strzale zmierzającą do bramki futbolówkę wybił obrońca z Granowa. Goście którzy swe okazje mieli wyłącznie po stałych fragmentach gry pierwszą doskonałą okazję zmarnowali w 30 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z rogu piłkę głową przedłużył gracz Orła, a ta odbiła się jeszcze od obrońcy z Granowa i ostatecznie wpadła w rękawice Patryka Kurowskiego. W odpowiedzi z 18 metrów uderzał Bartek Urbaniak, ale jego strzał powędrował nad poprzeczką. W 34 minucie idealną piłkę w pole karne wrzucił Tomasz Pacygon, a zamykający akcję Piotr Kaczmarek uderzył silnie z ostrego kąta, ale niestety piłka przeszła wzdłuż pola bramkowego gości. Rozpędzona Spójnia swą kolejną okazję miała w 37 minucie ale znów Bartek Urbaniak czysto nie trafił w futbolówkę i piłka przeszła nad poprzeczką. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy przed szansa stanął Maciej Urbaniak, ale jego płaski strzał z dystansu nie sprawił kłopotów bramkarzowi przyjezdnych. W 53 minucie w niegroźnej sytuacji przypadkowo piłkę ręką zagrał Krystian Kurkowiak i sędzia podyktował rzut wolny  z 30 metrów od naszej bramki. Ładny strzał najlepszego gracza z Granowa trafił w słupek, ale w ten sposób że wychodząca w pole piłka trafiła w tył głowy interweniującego Patryka Kurowskiego i szczęśliwie dla gości wtoczyła się do naszej bramki. Ładny ale jednak niecodzienny gol tylko podrażnił dobrze grającą Spójnię, która w 58 minucie stworzyła sobie doskonałą okazję na zdobycie gola, ale po rajdzie Bartka Urbanika w polu karnym i wielkim zamieszaniu ostatecznie piłkę na 16 metrze otrzymał i silnie uderzył Daniel Kańduła, ale znów jego strzał  tuż przed bramką wybił obrońca z Granowa. Napór Spójni trwał dalej. W 64 minucie w pole karne wbiegł Piotr Kaczmarek, ale ponownie jego strzał z ostrego kąta przeszedł wzdłuż bramki gości. Orzeł ogryzł się ponownie groźnym strzałem z rzutu wolnego, ale tym razem niemal z identycznego miejsca skąd padła bramka, gracz z Granowa uderzył obok słupka. Orzeł swą kolejną okazję stworzył sobie w 68 minucie, ale po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego nikt nie zamykał akcji i piłka przeszła wzdłuż naszego pola bramkowego. W 70 minucie źle zagraną przez gości piłkę przejął Bartek Urbaniak i uderzył z 30 metrów ale wprost w środek bramki gdzie spokojnie strzał wyłapał bramkarz. W 83 minucie z po dośrodkowaniu piłki z rzutu wolnego głową uderzał gracz z Granowa, ale spokojnie piłkę złapał Patryk Kurowski. Podobną okazję mieli goście dwie minuty później, ale tym razem strzał głową powędrował nieznacznie obok słupka bramki  Spójni. W 85 minucie po odważnym wyjściu bramkarza z Granowa piłka przed polem karnym trafiła do Maciej Urbaniaka, ale jego strzał niemal z linii bramkowej wybił stoper gości. W 87 minucie w zamieszaniu pod bramką gości piłkę próbował uderzać Kacper Bałuszek, ale blokowany trafił nieczysto w piłkę i przeszła ona nad poprzeczką bramki gości. W 90 minucie w kolejnym zamieszaniu pod bramką przyjezdnych, stoper Orła naskoczył na plecy czekającego na piłkę Bartka Urbaniaka, ale nie wiedzieć czemu gwizdek szczególnie  słabego w drugiej połowie sędziego milczał jak zaklęty. Jeszcze w doliczonym czasie gry pojedynek biegowy Bartka Urbaniaka z bramkarzem wygrał ten drugi i ostateczni mecz zakończył się zupełnie niezasłużonym wynikiem.    

Spójnia w najbliższym meczu zagra w Konarzewie z wiceliderem Orkanem i jeśli otrzymamy taki poziom jaki zaprezentowaliśmy w starciu z Granowem to o jakość widowiska możemy być spokojni,  a nie wykluczone że też i jakieś punkty uda się wywieść z trudnego terenu.  Sportowa złość jest w naszych zawodnikach i miejmy nadzieję że to co straciliśmy w tym meczu, uda się nadrobić w kolejnym.  


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [76]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

NKS NiepruszewoSpójnia Strykowo
NKS Niepruszewo 4:0 Spójnia Strykowo
2018-11-10, 14:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 13
Orkan Konarzewo 0:2 Sokół Duszniki
Czarni Wróblewo 0:1 TSG Kamieniec
NKS Niepruszewo 4:0 Spójnia Strykowo
LZS Wronczyn 8:0 Tarnovia II Tarnowo Podgórne
Orkan Objezierze 2:1 Sparta Szamotuły
Orzeł Granowo 2:2 Patria Buk
Orzeł Słopanowo 2:0 Byki Obrowo

SPONSORZY

 
 

Instytucje wspierające

Statystyki drużyny

Odtwarzacz muzyczny

Muzyka by Jack07

Damn Yankees - High Enough










 

Sisters of Mercy  - More










 

Sonique - Alive










 

Rodriguez - Cause










 

Ankiety

Które miejsce zajmie Spójnia w Okręgówce